Mur



 
IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Mur

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Chemik

Liczba postów : 99
Join date : 26/12/2014

PisanieTemat: Mur   Nie Paź 23, 2016 7:21 pm

Mur

Granica między miastem, a miejscem zamieszkałym przez biedotę wyznaczone jest murem. Wielka ściana na cztery metry. Murowana. Od czasu do czasu są małe okna, dzięki którym można zobaczyć co się dzieję w mieście.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 17
Join date : 04/11/2016

PisanieTemat: Re: Mur   Nie Lis 13, 2016 5:00 pm

Zleceniodawca nie wiedząc, dlaczego chciał się z wami spotkać na granicy z najbiedniejszą dzielnicy stolicy. Było ciemno. Słońce już parę godzin schowało się za horyzontem. Jedyne co było widoczne to kontury budynków, które przypominały stajnie oraz mur. Noc była oświetlana przez pełnię księżyca oraz przez miliardy gwiazd.
Cisza. Każdy kto przynajmniej raz był tutaj, wie że jest to niepokojące. Zawsze po ciszy jest burza, a przynajmniej huragan. Dało się usłyszeć świnki, grające świerszcze i śmiechy dzieci. Dawno w tej dzielnicy nie gościła radość ze zwykłego dziecinnego śmiechu. W każdym razie zleceniodawca jeszcze się nie pokazał. Kazał czekać Wam pod piątym oknem od wejścia do dzielnicy Lupinus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Wekslarz

Liczba postów : 32
Join date : 05/11/2016

PisanieTemat: Re: Mur   Nie Lis 13, 2016 6:54 pm

Nie chciał przesiedzieć całego dnia i nocy w domu. Czasami warto było się przewietrzyć, tym bardziej że przez przypadek udało mu się porozumieć z jednym z Bezimiennych, który poprosił go o pomoc w zdobyciu... czegoś. Szczerze to Lysander nie bardzo go słuchał. Wiedział, że po prostu przyda się jego pomoc, a skoro był tak wspaniałomyślny, od razu przystał.
Naturalnie musiał zabrać ze sobą kogoś. Kogokolwiek. Nawet jeśli byłaby to kobieta, mogąca wpaść w tarapaty. Cóż, uchroni ją, prawda? A jakoś raźniej było, posiadając kogoś obok siebie...
Nie zakładał biżuterii. Jakaś ciemniejsza koszula, do tego wygodne spodnie o kolorze brązowym. Wysokie buty, doskonałe do terenu. Nie skręci raczej kostki, no i wybrudzić nie będzie ich szkoda. Miał na sobie także skórzaną kurtkę. Szabelka przy pasie... Bardziej dla ozdoby. Wiedział, że w prawdziwym starciu na wiele się nie zda.
Spojrzał na kroczącą obok niego Manę. Miał nadzieję, że ta także odpowiednio się przygotowała na niezbyt przyjemne warunki. Starał się dbać, choćby w minimalnym stopniu o swoich służących.
O niczym nie zapomniałaś? Gdybyś źle się poczuła, mów mi o tym — powiedział, a po chwili poprawił nieco pelerynę, którą także założył przed wyjściem z rezydencji.
Kierował się zgodnie ze wskazówkami, zatrzymując się przy odpowiednim oknie. Uśmiechnął się do Many lekko. Nie czuł się źle, że targał damę po nocy i to po takich dzielnicach. W rzeczywistości to... uznał, że ta powinna być przyzwyczajona do przebywania w mniej zamożnych dzielnicach. Wydało mu się to naturalne.


Pamiętaj, licealisto.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Papuga

Liczba postów : 31
Join date : 06/11/2016

PisanieTemat: Re: Mur   Nie Lis 13, 2016 8:42 pm

Sama sobie by odradzała udawanie się na tą misję. Zlecenie nie brzmiało groźnie, ale jak to zwykle z tego typu wynalazkami było, mogło ją jeszcze zaskoczyć. W otoczeniu Lysandra miała ograniczone pole do popisu - im więcej będzie wiedział o tym, co blondynka potrafi, tym gorzej dla niej. W końcu teoretycznie była tylko służącą, nie wojowniczką, strategiem ani kimkolwiek w tym typie. Może zbyt wielu umiejętności ofensywnych to Mana nie miała, ale i tak będzie musiała wstrzymywać konie póki się da.
A już najgorszą sytuacją byłaby taka, w której musiałaby użyć army.
Najlepiej gdyby jej tu nie było. Ale w końcu była służką. Gdzie pan każe, tam ona pójdzie. Zamierzała więc to przekuć w szansę na to, by dowiedzieć się jak najwięcej o tym, jak ten konkretny szlachcic radzi sobie w terenie.
- Nie, myślę że wszystko mam, panie - stwierdziła, jak na zawołanie poprawiając torbę z opatrunkami, którą zapobiegawczo ze sobą zabrała, uznając, że to jest właśnie to, co by zrobiła prawdziwa służąca w podobnej sytuacji.
W zasadzie to nie ubrała się jakoś inaczej niż zwykle - prosta sukienka, nieograniczająca ruchów, za to pozwalając ukryć przymocowany do ud sztylet. Wygodne buty, w którym można było się szybko poruszać. Mana przywykła już do takiego stroju, ale miał on dodatkowy plus - sprawiał wrażenie, jakby wyruszanie na takie zlecenia nie były dla kobiety całkowitą normą.
Od kiedy tylko weszli na teren dzielnicy Lupinus, czuła się praktycznie jak w domu. Znała tu w końcu niemalże każdy zakamarek. Nic więc dziwnego, że szła raczej pewnie, nie musząc nawet liczyć tych nieszczęsnych okien, żeby wiedzieć, które jest piąte.
- Jesteśmy już prawie na miejscu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 17
Join date : 04/11/2016

PisanieTemat: Re: Mur   Pon Lis 14, 2016 7:57 pm

Rozmowa Pana ze służącą wydawała się normalna. Nikt nie zwrócił uwagi na nowo przybyłe osoby. Ludzie dalej siedzieli w swoich domach. Dziś wyjątkowo pojawiały się patrole w Lupinus. Mało kto wystawiał nos, poza miejsce zamieszkania. Blondynka z wysoko urodzonym mężczyzną wyróżniali się. Patrole nie zwracały na nich totalnie uwagi.
W końcu Mana z Lysandrem dotarli na miejsce, w którym miało nastąpić spotkanie ze zleceniodawcą.
Tego dnia wiatr wiał bardzo chłodno. Chwilę później pojawiły się pierwsze chmury na niebie i zaczęła spadać krople deszczu. Od tego momentu nawet zwykłych sierżantów nie było w okolicy. Tylko Mana, Lysander i nadchodząca w ich kierunku zakapturzona postać. Śpieszyła się. W końcu stanęła naprzeciwko nich. Mogli ujrzeć jej piękne, długie, nieskazitelnie białe włosy. Jej oczy wydawały się lśnić gwiazdami. Uśmiechnęła się delikatnie. Dawno żaden z naszych bohaterów nie widział tak pięknego istnienia, możliwe że to pierwsze ich objawienie.
- Dziękuję, że przybyliście - jej głos bardziej przypominał idealną harmonię harfy, niż głos człowieczy - Potrzebuję odzyskać jedną małą rzecz z Wielkich Wód, jednak chwilowo nie mogę ruszać się z miasta. Czy moglibyście dla mnie to odzyskać? Opowiem Wam, gdzie to schowałam. Będziecie musieli się jednak wystrzegać paru osób... Ale to opowiem Wam później, jesteście pewni że chcecie to odzyskać?
Jej twarz spoważniała. Bardzo zależało jej na tym przedmiocie. Dało się to poznać w samym jej głosie, gestach, czy nawet mimice twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Wekslarz

Liczba postów : 32
Join date : 05/11/2016

PisanieTemat: Re: Mur   Wto Lis 15, 2016 4:35 pm

Słysząc pewność Many, uśmiechnął się wesoło. Oj, domyślił się, że dziewczyna zna znacznie lepiej te miejsca od niego. Może mogłaby mu czasami pokazać coś ciekawego? Na pewno byłaby w stanie!
Kiedyś mnie oprowadzisz po biedniejszych dzielnicach — oświadczył jej bezceremonialnie, a chwilę po tym już znalazła się przed nimi kobieta, której mógłby podziwiać urodę godzinami. Pokłonił się przed nią kulturalnie, tak jak go wychowywano od małego.
Pani, zobowiązałem się do pomocy i słowa dotrzymam. Wspominałaś, że nie jest to zadanie wymagające, prawda? W takim wypadku zabieram ze sobą także jedną z moich służących. Nie martw się, pani, przyniesiemy przedmiot, na którym tak ci zależy — mówił z delikatnym uśmiechem. Pomoc niewieścia — nie mógłby odmówić tego tej damie. Właśnie dlatego z zadowoleniem chciał nieść jej pomoc.
A siedzenie w czterech ścianach było nudne, tym bardziej że póki co, nie musiał podnosić żadnych podatków, wydawać zarządzeń co do nich...
Rozejrzał się po miejscu, w którym się znajdował. Jak oni płacili podatki? Nie rozumiał tego. Byli blisko śmierci. Te warunki... obrzydliwe! Owszem, przesiadywanie w namiocie, jakieś wyjazdy to dało się znieść... Ale kto by chciał tak żyć na co dzień?
Tak, musi jakoś obejść bunty Elity i podnieść podatki też im. Choć i tak osobiście uważał za sukces przekonanie samego cesarza do konfiskowania majątków niewiernych, wysoko postawionych osób. Nie jesteś w łaskach? Zasilisz skarbiec państwa.
Proszę, podaj nam te informacje. Osobiście chcę wyruszyć jak najszybciej, żebyś nie musiała długo czekać na ten... przedmiot.


Pamiętaj, licealisto.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Papuga

Liczba postów : 31
Join date : 06/11/2016

PisanieTemat: Re: Mur   Sob Lis 19, 2016 10:20 am

Mana nie musiała udawać zaskoczenia, gdy Lysander zarządził, że przy innej okazji chce być oprowadzony po dzielnicy Lupinus. To nie zapowiadało nic dobrego, o nie, nie. Blondynka w ogóle się nie łudziła. Z elitą było tak, że w zasadzie to najlepiej się działo, kiedy w ogóle nie interesowali się tym rejonem miasta. Kiedy zaczynali, zwykle wybuchały też pożary, albo znikali ludzie.
- Ale przecież to niebezp... - zaczęła, w myślach od razu dodając sobie, że bardziej dla mieszkańców tej dzielnicy niż dla mężczyzny. Przerwała jednak, kiedy podeszła do nich kobieta.
Spod kaptura nie było wiele widać, jednak Mana odniosła wrażenie, że ta postać w ogóle nie pasowała do otoczenia. Była zbyt ładna i, jak się wydawało pannie Rosier, zbyt zadbana, żeby szwędać się po Lupinusie. To było podejrzane. Najwyraźniej wybrała właśnie to miejsce, bo nie chciała żeby ktokolwiek ich widział.
Zatrzymała się jeden-dwa małe kroczki za Lysandrem i milczała, choć tak naprawdę miała ochotę od razu zacząć ją wypytywać. Zwłaszcza, że to co powiedziała też było tajemnicze.
I złowróżbne, bo o ile Mana nie miała problemów z wystrzeganiem się kogokolwiek, tak przy Lysandrze miała nieco związane ręce. No i, Wielkie Wody. Blondynka miała nadzieję, że nie przyjdzie im się nazbyt zbliżyć do siedziby Huraganu.
Nie dała jednak po sobie poznać zbyt wielkiego zainteresowania. Spuściła spojrzenie i zaczęła się bawić rękawem swojej sukienki, sprawiając wrażenie raczej delikatnie znudzonej, może trochę zaniepokojonej. Ale zamierzała wyglądać na osobę, która jest tu, przede wszystkim, dlatego że mężczyzna stojący obok tak zarządził. Nie przeszkadzało jej to jednak słuchać uważnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 17
Join date : 04/11/2016

PisanieTemat: Re: Mur   Nie Lis 20, 2016 12:03 pm

Kobieta przyglądała się  bacznie ludziom, którzy mieli przynieść jej upragniony przedmiot. Cały czas patrzyła się na boki. Wyraźnie bała przebywać się w tym miejscu. Jaki był tego powód? Nikt nie mógłby tego zgadnąć na pierwszy rzut oka.
- Nie mam nic przeciwko abyś zabrał służącą - spojrzała się przez chwilę na Manę - ale jesteś pewien, że chcesz wziąć nią?
Zleceniodawczyni podeszła bliżej blondynki. Spoglądała na nią ostrym wzrokiem w nadziei, że w końcu ugnie się przed nią. Testowała ją. Nikt nie mógł się tego spodziewać. Białowłosa obeszła jeszcze parę razy Manę wokół, a potem wróciła na miejsce. W oku zaświeciło się jej iskierka, była czymś bardzie zainteresowana.
- Przedmiot przypomina ręcznie zdobione lusterko. Zdobienia przypominają rośliny, ale nimi nie są - zastanowiła się przez chwilę - Jest duże prawdopodobieństwo, że przedmiot znajduje się na jednej z polan Wielkich Wód, ale może też być w wodzie. Chodzi oto, że tylko jeżeli będziecie naprawdę chcieli odebrać mi ten przedmiot nie znajdziecie go, odwrotnie on sam was poprowadzi...
Umilkła na moment.
- W czymś jeszcze mogę pomóc?



Jeżeli chcecie możecie po tym poście napisać zt i od razu pisać w dowolnym miejscu Wielkich Wód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Wekslarz

Liczba postów : 32
Join date : 05/11/2016

PisanieTemat: Re: Mur   Czw Lis 24, 2016 10:51 am

Spojrzał na nią, nie rozumiejąc za bardzo pytania. To chyba jasne, że chciał zabrać tę służącą, którą przyprowadził ze sobą do tego miejsca. Ech, ech... Niektóre kobiety doszukiwały się wszystkiego i niczego. Wszędzie. No doprawdy.
Rozumiem. Lusterko, ręcznie zdobione i na Wodach... Hmm.... Nie, chyba nie. Zbieramy się, aby znaleźć ten przedmiot. Później go pani dostarczymy oczywiście — zapewnił, po krótkiej chwili kłaniając się i obracając na pięcie. Gestem ręki nakazał Manie iść za nim. Wiedział, jak się stąd wydostać i w jaki sposób znaleźć najkrótszą drogę do miejsca, gdzie mieli rozpocząć poszukiwania.
Tak jeszcze wracając... Hmm... Co powiesz na przyszły tydzień? O tak, chyba nie mam wtedy niczego ważnego! Bardzo chętnie wtedy się przejdę dokładniej po tej dzielnicy. I nie bój się, przecież potrafię się obronić. — zapewnił, machnąwszy po chwili ręką. Z uśmiechem ruszył w stronę wyjścia. Ech, no doprawdy... Nie rozumiał, dlaczego ta dziewczyna miałaby być nieodpowiednia na tę wyprawę... Chociaż to dziwne pytanie zleceniodawczyni... Coś mu nie odpowiadało w tym wszystkim. Wiedziała coś, czego on nie wiedział? Będzie musiał się dowiedzieć, przebadać tę sytuację. Nie przepadał za dezinformacją swojej osoby...
Prowadził bezbłędnie nad staw.

[z/t oboje. Maaanaaa, pisiaj w stawie.]


Pamiętaj, licealisto.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Mur   

Powrót do góry Go down
 
Mur
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Nyralia :: Nyralia :: Lupinus-
Skocz do: